Aktualności

W hołdzie funkcjonariuszom 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej

W Parku Miejskim przy ul. Zielonej odbyły się dziś uroczystości upamiętniające 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz funkcjonariuszy 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej. Przy obelisku poświęconym funkcjonariuszom odbył się uroczysty apel oraz złożono kwiaty, oddając hołd poległym i wszystkim, którzy walczyli w obronie Ojczyzny.

Szczególnym momentem uroczystości była obecność syna Kaliksta Wyspiańskiegopodkomisarza Policji Państwowej i legendarnego dowódcy 7. Kompanii Rezerwy z Jaworzna – Lesława Wyspiańskiego z małżonką. W uroczystości udział wzięli również: Prezydent Miasta Jaworzna Paweł Silbert, Zastępcy Prezydenta Łukasz Kolarczyk i Artur Dzikowski, Komendant Miejski Policji w Jaworznie insp. Paweł Dratwiński oraz Zastępca Komendanta mł. insp. Paweł Więcek, Komendant Miejski Policji w Rudzie Śląskiej insp. dr Piotr Uwijała, Komendant Straży Miejskiej w Jaworznie Artur Zięba, Dyrektor Muzeum Miasta Jaworzna Przemysław Dudzik wraz z Kustoszem Muzeum Adrianem Ramsem, a także przedstawiciele służb, instytucji i mieszkańcy Jaworzna.

7. Kompania Rezerwy Policji Państwowej w Jaworznie

W latach 1936-1939 w Jaworznie stacjonowała 7. Kompania Rezerwy Policji Państwowej, która swoje najbardziej chwalebne karty zapisała we wrześniu 1939 r., broniąc Rzeczypospolitej przed agresją niemiecką. Wielu jej funkcjonariuszy poległo we wrześniu 1939 r. lub trafiło do niemieckiej niewoli.

15 sierpnia 1939 r. 7. kompania z Jaworzna i 4. z Herbów Starych zostały oddane do służbowej dyspozycji Głównego Komendanta Wojewódzkiego Policji Województwa Śląskiego w celu wsparcia Straży Granicznej oraz Policji Województwa Śląskiego w celu ochrony granicy polskiej przed wrogimi działaniami Freikorpsu (niemieckie oddziały ochotnicze). Niemiecka działalność dywersyjna nasilała się, polskie władze zdecydowały się na interwencję.

W połowie sierpnia w ramach szeroko zakrojonej polskiej akcji policyjnej dokonano licznych rewizji na Górnym Śląsku, zatrzymując kilkaset osób podejrzanych o działalność dywersyjną. 7. kompania z Jaworzna została skierowana do Rybnika, gdzie funkcjonariusze zostali rozdzieleni na poszczególne posterunki przygraniczne w okolicy Rybnika. Podzielenie kompanii pozbawiła możliwości użycia oddziału do szerszych działań militarnych po agresji niemieckiej na Polskę. Dodatkowo kompania została pozbawiona własnych samochodów, ponieważ rozkazano je wycofać do Krakowa, gdzie pilnie tworzono specjalną drużynę Policji do walki z niemiecką dywersją.

Podkomisarz Kalikst Wyspiański w swoich raportach informował, że oddziały dywersyjne na pograniczu Górnego Śląska nie były bandami, lecz – według niego – regularnymi oddziałami armii niemieckiej, doskonale uzbrojonymi i wyćwiczonymi, tyle że przebranymi w ubrania cywilne. W trakcie niemieckich ataków zginęło kilku polskich strażników granicznych. Na granicy nie było oddziałów Wojska Polskiego, ciężar jej obrony spoczywał na barkach współdziałających ze sobą funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji Państwowej. Do momentu wybuchu wojny nie odnotowano żadnej akcji dywersyjnej w głębi Górnego Śląska. Niemieckie uderzenie na Górny Śląsk było tak silne, że już w pierwszym dniu wojny atakującym oddziałom udało się zająć Rybnik oraz dotrzeć do polskich linii obrony w rejonie Wyr. Postępy Wehrmachtu zmusiły dowództwo Armii „Kraków” do podjęcia decyzji o odwrocie w nocy z 2 na 3 września. Wobec czego większość miast polskiego Górnego Śląska została zajęta do 4 września.

Funkcjonariusze 7. Kompanii, rozdzieleni w posterunkach kordonu granicznego w powiecie rybnickim przyjęli na siebie pierwsze, bardzo silne uderzenie Wehrmachtu. Na ten odcinek granicy uderzyły siły niemieckie w postaci 5. Dywizji Pancernej oraz 28. i 8. Dywizji Piechoty, wspierane przez oddziały Freikorpsu. Wczesnym rankiem 1 września załoga posterunku granicznego w Wilczy Dolnej, składająca się z policjantów i strażników granicznych, dowodzona przez podkom. Wyspiańskiego, stoczyła potyczkę z przeważającymi oddziałami Wehrmachtu, wspieranymi przez czołgi. Nieliczna grupa funkcjonariusz zdołała się wycofać z rejonu przygranicznego i stawić na zarządzone miejsce koncentracji oddziałów Grupy Rezerwy Policji w Warszawie, która wymaszerowała do Łucka.

Po wkroczeniu sowietów do Polski 17 września oddział wycofał się na Dubno, w kierunku granicy węgierskiej, jego zadaniem było osłanianie wycofujących się na Węgry oddziałów Wojska Polskiego przez wrogimi oddziałami. 22 września Grupa Rezerwy przekroczyła granicę polsko-węgierską, została rozbrojona i internowana. Policjanci 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej w większości polegli w walce lub dostali się do niemieckiej niewoli, a ich dokładne losy nie są znane. Kompania nigdy nie powróciła do Jaworzna.

Ikona aplikacji Jaworznicka Karta Mieszkańca

Jaworznicka Karta Mieszkańca

Pobierz aplikację i skorzystaj z wyjątkowych benefitów